Volkswagen Nils: napięcie rośnie

Przeglądam sobie Facebook’a i w pewnym momencie natrafiam na tzw. WPIS oficjalnego fanpage’u Volkswagen Polska. Na obrazku widnieje dość dziwnie wyglądający prototyp samochodu z kołami jakby na żywca wyjętymi z wozu konnego… Na dekielkach od felg i na masce widnieją duże loga VW. Czytam opis: „Jednoosobowy Volkswagen NILS z napędem elektrycznym”, hm… Nils… nie wiem czemu ale kojarzy mi się ta nazwa z rzeką Nil. Tylko, że Nil jest chyba drugą najdłuższą rzeką świata… a Nils mierzy o pół metra mniej od i tak filigranowego modelu Up! Zatem Nils i Nil to raczej przeciwieństwa… Ciekawe, ciekawe. Jutro możecie się spodziewać jakiegoś większego tekstu poświęconego temu Nilsowi 🙂 Zaciekawił mnie skurczybyk. I to jak! Tym bardziej, że o dziwo wcześniej o nim nie słyszałem… albo słyszałem na tyle mało, że już zapomniałem, że słyszałem. Zatem więcej info na temat Nilsa w piątkowe popołudnie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.