Miłośnicy Renault spotkali się na Wawrzkowiznie

W sobotnie popołudnie mając trochę wolnego czasu przed meczem, postanowiłem przejechać się na Wawrzkowiznę na ogólnopolski zlot fanów Renault. Po przybyciu na miejsce udałem się w stronę bramy wejściowej do „świata fanów Renault”… Przekroczyłem ją. Moim oczom ukazał się cudowny widok… Spojrzałem w prawo: piękna Meganka a za nią jeszcze piękniejsze pomarańczowo-czarne Clio. Spojrzałem w lewo: wymuskane i dopieszczone do granic możliwości niebieskie Safrane. I to piszę ja: fan niemieckiej motoryzacji…

Moja reakcja na widok samych „francuzów” lekko mnie zaniepokoiła… Jeszcze diagnozuję jej przyczynę i ewentualne skutki… Być może za jakiś czas wystawię sobie diagnozę… Ale teraz kilka słów o samym zlocie. Impreza została zorganizowana przez członków Polskiego Internetowego Klubu Użytkowników Renault (PIKUR). Jednak myli się ten kto myśli, że zjechali oni z całej Polski (były auta na numerach sosnowieckich, warszawskich, łódzkich… itd.) by przez trzy dni jedynie patrzeć na swoje samochody i wymieniać się doświadczeniem. Po rozmowie z organizatorem zlotu dowiedziałem się, że spotkanie jest związane z motoryzacją ale ma charakter integracyjny. Ma na celu integrację użytkowników i miłośników samochodów marki Renault bez względu na wiek i model posiadanego auta.

Drugiego dnia zlotu – w sobotę – po południu odbyło się wiele konkursów z nagrodami, które zostały wręczone na wspólnym ognisku po godzinie 19:00. Więcej zdjęć mojego autorstwa wraz z opisami znajdziecie na przyspieszenie.pl Zapraszam do oglądania i czytania. Szersza relacja z imprezy zostanie wrzucona koło czwartku/piątku.

Tak na zakończenie… Wiecie co? Chyba kupię sobie jakąś Lagunkę – bo tanio „stoją” – i za rok wybiorę się na zlot. I to piszę ja: fan Volkswagena, który marzy o nowym Golfie R. EDIT: nie kupię Laguny. Zabiorę się z kimś kto ma „Reno”. Albo jeszcze inaczej… Zapiszę się z kimś kto ma Renówkę a sam pojadę na zlot nowym Golfem R… 🙂

 

5 myśli na temat “Miłośnicy Renault spotkali się na Wawrzkowiznie”

    1. Hehe 🙂 Wydaje mi się, że nie do końca. Uwierz mi, że te Renówki były tak zadbane, że sam się nie mogłem nadziwić. Przykładowo: na 16-letniej Safrane nawet grama rdzy nie mogłem się dopatrzyć. Jednak wygląd to nie wszystko… A motoryzacyjne przysłowie: „Nie bierz Renault, jeśli nie chcesz zostać mechanikiem samochodowym” nadal jest aktualne. Chociaż są i tacy, którzy jeżdżą kilkuletnimi Lagunami z dieslem i nie narzekają.

      1. Dokładnie, za większość problemów właścicieli renault odpowiadają nieudolni mechanicy – zwróćcie uwagę na fakt, że w niemczech renault ma dużo lepszą opinie niż w polsce! nie wiem jak jest obecnie ale kiedyś to była najczęściej importowana marka, a kto jak kto ale niemcy w miarę znają się na autach 🙂

  1. Tam jest to pierwsza marka po Volkswagenie pod względem popularności (poza klasą premium). A więc zgadza się – najczęściej importowana. W niektórych segmentach przegania Opla.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.