Niemiec w skórze Holendra

Już dziś czeka nas kolejny szlagierowy mecz na Euro 2012. Holandia, która niespodziewanie w pierwszej kolejce fazy grupowej przegrała z Danią, podejmie Niemców, którzy z kolei co prawda w kiepskim stylu, ale jednak pokonali Portugalię 1:0. Do meczu pozostało jeszcze trochę czasu, więc postanowiłem poszperać nieco w sieci i znaleźć samochód, który będzie Niemcem i… Holendrem jednocześnie. Po nieco ponad godzinie poszukiwań mój wybór padł na Volkswagena Passata w kolorze, który jednoznacznie kojarzy się z holenderską kadrą.

Holenderska drużyna od koloru strojów nazywana jest Pomarańczowymi (Oranje). Koncepcyjny Passat na powyższej fotce jest z kolei rodowitym Niemcem pomalowanym w barwy narodowe Holandii. Dwa w jednym? Tak! To idealny samochód dla Niemca, którego żona jest Holenderką.

Pozwolę sobie w tym miejscu na skromny opis pomarańczowego Passata. Dzięki jako takiej znajomości języka niemieckiego zdołałem odczytać kilka faktów z oficjalnej strony internetowej firmy Foliatec, która jest odpowiedzialna za projekt Oranje Niemca. Warto wspomnieć, że ten koncepcyjny samochód został zaprezentowany przeszło 6 lat temu na targach tuningowych Essen Motor Show 2004. Ale przejdźmy do konkretów:

VW Passata w takiej wersji jaką widzicie na załączonym wyżej obrazku, modernizowano i modyfikowano głównie przy użyciu akcesoriów i oklein firmy Foliatec, o której wcześniej już wspomniałem. Podobno doprowadzenie auta do takiego stanu w jakim znajduje się na fotce, zajęło niemieckim specom 600 godzin pracy. Przednie drzwi Passata unoszą się niczym w Lamborghini – do góry – a bagażnik uchylany jest elektrycznie. Na zdjęciu nie widać co prawda przedniej części samochodu, ale z tego co wyczytałem to pochodzi ono częściowo od Seata (zderzak „zdjęty” z Leona Cupra Extreme) i… Alfy Romeo (reflektory przeszczepione z modelu 147) ! Z zewnątrz auto wyróżnia się dodatkowo chromowanymi 19-calowymi felgami obutymi w niskoprofilowe opony. Jak pewnie zauważyliście ten pomarańczowy stwór z zewnątrz (przynajmniej z tyłu) przypomina Passata w wersji Variant. I pewnie myślicie, że takim efekciarsko wyglądającym wozem zabierzecie ze sobą w podróż żonę i dwójkę dzieci? Jeśli tak, to jesteście w błędzie. Ten koncepcyjny i z pozoru rodzinny Passat ma tylko trzy miejsca siedzące i nie posiada bagażnika… tzn, on jest, tylko, że nie spełni w żadnym stopniu swojego podstawowego zadania jakim jest transport toreb czy worków z cementem. Ktoś zapyta: „Ale jak to?” A tak to, ponieważ bagażnik został w całości zabudowany wysokiej klasy sprzętem audio…. Dobra, już mi się nie chce tłumaczyć… Jak ktoś bardzo ciekaw to zapraszam na www.foliatec.com – tam znajdziecie więcej informacji.

Tak na zakończenie przepowiem wam moją wizję dzisiejszego meczu: Trwają ostatnie sekundy doliczonego czasu drugiej połowy meczu… Stekelenburg długim podaniem uruchamia Sneijdera, ten biegnie z piłką w okolice pola karnego i sprytnym podaniem-wrzutką przerzuca piłkę nad bezradnymi obrońcami Niemiec do Robina van Persiego, który znajdując się sam na sam z Neuerem nie daje mu najmniejszych szans i Holandia pokonuje po bardzo emocjonującym meczu Niemców 1:0… Dziękuję, koniec wpisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.